Skrzat w bibliotece
Pewnie domyślacie się o czym jest ten tekst. Otóż, nie dała mi spokoju pewna wizja, widzę oczyma wyobraźni, naszego niestrudzonego konserwatystę, „małego rycerza” przemykającego zakamarkami biblioteki UW, w drodze do starych kumpli z roboty.
Zrodlo (oryginalny wpis) na http://feeds.feedburner.com/~r/Citmediapl/~3/251825840/10631,citmedia.pl